piątek, 26 kwietnia 2013

Lektury...tsa...

Jak chyba większość osób wie, książki kocham ponad wszystko. No ale cóż, nie zaliczają się do tego lektury... nie chodzi mi tu o wszystkie, bo "nawet" chętnie przeczytałam takie lektury jak:
  • Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa
  • Sposób Na Acybiadesa
  • W 80 Dni Dookoła Świata (aktualnie zostało mi 20 stron)
Jednakże mam pytanie.

   Czemu "ktoś" nam wybiera takie nuuudddnnnee książki na lektury?!?!

Jest tyle ciekawych książek, a oni każą nam czytać choćby Pinokia ( to chyba jakieś żarty ). 
        A co jest w tym najśmieszniejsze? Fakt iż nauczyciele na sam koniec dziwią się że uczniowie lektur NIE CZYTAJĄ.
Aha i pamiętajcie.
 Żelek się nie je. Żelkami się delektuje ;3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz