Tylko 7 DNI do jego koncertu !! Only 7 day, Baby ! Jeee ;)
Co z tego że nie jadę na ten koncert !! Cieszę się z tego że inne Beliebers będą mogły go zobaczyć :D
Przepraszam ale trochę was pomęczę xD Jestem taka nakręcona. Jeszcze tylko 8 DNI !!! Justin w Polsce !! Mam nadzieję że nie będzie miał podobnych wspomnień z Polską jakie ma z Wielką Brytanią -,-'
Kocham to zdjęcie :3
Co ja gadam... ja kocham WSZYSTKIE jego zdjęcia ^.^
Z góry przepraszam Cię Melonie, bo wiem że go "nie lubisz" i to dość mocno :)
Ale przez następny tydzień codziennie będzie pojawiały się podobne posty
Większość osób uważa że "Inny, znaczy - Gorszy". Dość nie dawno przekonałam się że o wiele za dużo osób tak sądzi. Oto rzeczy które według ludzi z mojego otoczenia są "złe":
- Mam dobre oceny - Ale Kujon i nudziarz to bo po co się uczyć lepiej zamiatać ulicę -,-'
- Nie przeklinam - Znowu nudziarz. Nie potrafi się bawić... (według niektorych osób to jest już choroba)
- Nie wagaruje - Powtórka z rozrywki xd
- Lubię Justina Biebera i One Direction - Ale ona durna, glucha i ślepa jak można go/ich słuchać? Po co mieć swoje zdanie...
- Lubię sport ale nie przepadam za w-f'em - Jaka ona dziwna!!! Jak można nie lubić w-f'u?!
- Noszę okulary - Kujon i Lizus -,-'
- Czytam książki - Znowu Nudziarz -,-
Mam dość tego że nikt nigdzie nie może zaakceptować kim jestem i kim są "inni" ludzie. Mam tylko jedną PRAWDZIWĄ przyjaciółkę którą z tego oto miejsca serdecznie pozdrawiam.
Cóż... posty na moim blogu pojawiają się dość... rzadko (?). Chciałabym wam obiecać że będę pisała na nim częściej ale trudno to zrobić kiedy ma się czas wolny tylko w niedzielę...(nie, to nie żart). Chciałabym wam tu opisać zmiany które miały nastąpić w moim życiu ale nie nastąpiły (hah):
-Zacząć biegać latem po km dziennie- Jako iż nienawidzę biegać bym to określiła mianem NIEMOŻLIWEGO
-Nie jeść żelków (W cuda wierzysz?!)
-Zacząć (znowu) grać na keyboardzie - Mission Impossible xD
-Nie mieć ani jednego błędu na wypracowaniu (z moją "małą" dysortografią to NA PEWNO jest możliwe...)
-Nie gryźć długopisów, piór itd. (moja kochana nerwica natręctw... nie no to akurat żart ale faktycznie cały czas coś muszę z rękami robić... :D)
- Przestać męczyć mamę moim śpiewem ( a szczególnie piosenkami Justina) - Haha... to był żart, co nie?
Nie dawno...kogo ja oszukuję, rok temu, byłam w kinie na Never Say Never i muszę powiedzieć że był to nieliczny film na którym się popłakam ze wzruszenia. Opowiada o kanadyjczyku który, dzięki amatorskim nagraniom na You Tube wybił się na sam szczyt. Cały film opowiada i jego życiu które, wcale nie było takie proste jak by się wydawało. Nie miał ojca. Miał i ma kochającą mamę ale z pieniędzmi było krucho. W wieku 8 lat potrafil już świetnie grać na gitarze a w wieku 12 - 13 lat miał już swojego menagera. Według mnie jest niesamowity, szczególnie że gdy miał 16 lat wystąpił na Madison Squre Garden. Jest chyba jedną z niewielu gwiazd, którym woda sodowa do główki nie uderzyła. Przed każym koncertem, parę osób z ekipy chodzi po mieście i rozdaje bilety za darmo! Troche jak w "Dom nie do poznania", robią ludzią prezenty a sami praktycznie nic nie chcą. Wiecie już o kim mówię? gdybym powiedziała jego imię i nazwisko na początku nikt nie chciał by znając życie tego czytać. Justin Bieber ;)
To o nim mowię. Według portalu "Wiedza Bezużyteczna" jest to najczęściej hejtowany piosenkarz na całym świecie ;( Nie wymagam o nikogo żeby go uwilbiali, kochali lub nawet lubili. Chcę abście go SZANOWALI, jako piosenkarza, poniekąd aktora i przede wszystkim JAKO CZLOWIEKA.